czwartek, 15 stycznia 2015

No i jakoś leci

Dzień mija nam za dniem. Ale różowo to nie jest. Wręcz szaro, albo nawet sraczkowato jakoś. Czyli do d.... W studni skończyła nam się woda. Więc w XXI wieku żyjemy jak w sredniowieczu. Po wodę jeżdżę do hydrantu. 14 butelek 5litrowych starcza nam na kilka dni. Pranie robię u mamy. Kąpiel również u mamy. Naczynia myję w miskach.
Do tego by mieć wodę brakuje nam około 3500 zł, więc jak dla mnie to co najmniej dużo. Gdybyś tu był Kochanie łatwiej byłoby mi przetrwać te codzienne katastrofy. Pewnie nie wymyśliłbyś tej kasy tutaj, ale byś był. A tak..... Czekam na kasę od Ciebie. I za kilka miesięcy będę się cieszyć śliczną chlorowaną przeźroczystą cieczą, która wypłynie z kranów.
Dziś dzień witka nas pięknym styczniowym słońcem. I jest naprawdę ciepło jak na środek zimy. Ale teraz to ja odliczam czas do 31 marca. Przylecę do Ciebie!!! I nie wyjdę z Twoich ramion przez cały ten pobyt. Choć nie ukrywam, że serce mam rozdarte. Jeszcze nigdy nie rozstałam się z Matim na dłużej niż 2 godziny. Nie wiem czy tęsknota za dzieciakami pozwoli mi się do woli cieszyć Twoją bliskością. Najchętniej zabrałabym całą naszą gromadkę do Ciebie na zawsze. 3 dzieci, 4 koty, pies, a wkrótce też suczka. Mimo, że nasi przyjaciele nie chcą nas puścić to moje miejsce jest tam, gdzie Ty. Jeśli ma to być na obczyźnie to ja się zgadzam.
Tęsknię za Tobą!!!!!!!!!!!!!! Ale o tym to wiesz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

 
Dear Diary Blogger Template