czwartek, 8 stycznia 2015

Kolejny dzień bez Ciebie - co raz lepiej

Wiesz Kochanie co raz łatwiej mi żyć tu bez Ciebie. Tęsknie wciąż tak samo mocno, ale nasze rozmowy telefoniczne sprawiają, że łatwiej mi się zmierzać z tą rozłąką. Wczoraj nic nie pisałam, bo za dużo się działo.
Wreszcie doprowadziłam nasz dom do takiego wyglądu, że nawet gości mogę zapraszać :) Wika wczoraj poszła do szkoły i praktycznie sama zostałam z maluchami. I powiem Ci coś - DAŁAM RADĘ! Dom posprzątany, pranie zrobione, obiad ugotowany. Nawet po zakupy pojechałam. Choć nie obyło się bez drobnych wypadków. Mati uderzył w drzwi i nabił sobie guza wielkości melona. Tzn. tak myślałam w pierwszej chwili, ale gdy opuchlizna zaczęła schodzić nie wyglądało już to tak strasznie.
Dziś już jest nieco spokojniej. I może dlatego trudniej mi troszkę niż wczoraj. I smutniej. I samotniej. Ależ chciałabym się do Ciebie przytulić. I pocałować. I w ogóle :) Ale jest jak jest. Przytulam więc nieustannie nasze dzieciaczki. Mam nadzieję, że przez to nie nabawią się traumy.
Nie martw się więc o mnie i o nas. Jakoś dajemy radę i z niecierpliwością czekamy na Ciebie. Kochamy, tęsknimy, czekamy....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

 
Dear Diary Blogger Template